RSS
piątek, 04 grudnia 2009
Koncerto
Byłem sobie wczoraj na Blindead. To tacy kolesie z wybrzeża.
Ojapierdolękurwa. Wyszłem zmiażdżony. Nawet kola nie pomogła.
Jak się naumiem to wrzucę fotki zrobione komórką :)
środa, 25 listopada 2009
AAAAARGHHHHH!!!!!
Eeee.... a chuj. Nie chce mi się pisać. Komp mnie wkurwia. Idę oglądać nowy odcinek "V", chociaż to nie jest jakiś zajebiste dzieło sztuki serialowej.
Kneel before Zod!
wtorek, 13 października 2009
Stan przedzawałowy
Mam dar. Wadę raczej. Potrafi mnie wyprowadzić z równowagi kompletna pierdoła.
Nie zdenerwowałem się, bo i czemu, tym, że mojabyłaex kupuje Patrola z 2007 roku.
Nie zdenerwowałem się, że kupiła dom za 1 mln zł.
Wisi mi to. A nawet trochę cieszy, bo dzieciaki mają zajebiste warunki.
Nawet nie denerwuje się tym, że robi ze mnie leszcza i frajera, opowiada niestworzone rzeczy obcym ludziom a potem dzwoni do mnie jak do najlepsiejszego frienda.
Wisi mi to naprawdę.
Rozstawiłem dzisiaj ściankę na korytarzu mojej firmy. Na godzinę. I zasłoniłem szyld jednej firmy, do której żeby się dostać, i tak ktoś z tej firmy musi wyjść.
I jakaś menda z kancelarii Menda i Partnerzy mi to przestawiła.
NOSZ KURWA MAĆ! Kto mu pozwolił tego dotykać wogóle?!
czwartek, 08 października 2009
Ooookuuurwaaaaa...


Jebnąłem na cyce. Koniec przekazu.

Co dalej, czyżbym musiał szukać Gregory'ego House'a?
Od kilku dni bolą mnie nogi. Ale tak, że chwilami nie mogę ustać. Kompletnie nie wiadomo czemu. Nikt nie wie. A raczej wszyscy mają to w dupie. W sensie służba zdrowia.
Kup se Pan magnez.
Żebym się nie ruszał, nic nie robił. Ale gram koncerty, chodzę, jeżdżę na rowerze.
No i co dalej?
poniedziałek, 28 września 2009
Szitfak...
...czyli jest jak zwykle.
Mam mieszkanie na Filtrowej. No i co z tego, skoro Zu wymyśliła OD RAZU powrót do koncepcji mieszkania w domku na Zaciszu.
a) Domek jest do totalnego remontu
b) Nie mamy na to kasy
NIEWAŻNE! Albo rób domek, albo sam sobie mieszkaj na Ochocie. Normalnie, najlepsze czasy mi się przypomniały :(
Blademu na koncercie spalili za to kolumnę albo wzmacniacz do basu, a mojemu drukarzowi nie robi różnicy czy daję mu zlecenie na 2 czy na 200 mb druku...
Szitfak.
piątek, 25 września 2009
Windows
Kupiłem w przypływie głupoty Windows Vista Business. Popracowałem na tym... czymś jakieś pół roku i stwierdziłem, że mam dość, braku sterowników do drukarki, zawieszania się, liczenia od nowa miejsca na dysku za każdym razem gdy kliknę "Mój komputer".
Poczytałem warunki licencji i dowiedziałem się, że posiadacze wyższych wersji oprogramowania mają prawo do downgrade'u z DOWOLNEJ KOPII SYSTEMU WINDOWS.
No to sobie zrobiłem downgrade z pożyczonego XP. Tak z miesiąc temu.
Ślicznie się aktywował, pobierał sobie aktualizacje itp... do dziś.
Dziś mi zameldował, że mam nielegala.
No to się zawziąłem i dzwonię do baranów.
I co? Okazuje się, że po downgradzie aktywować należy system telefonicznie.
W dupę niech mnie pocałują.
Może jeszcze im numer buta podać?
A mój 7-letni G4 ciągle działa...
Praktycznie z tą samą szybkością co jebany PC.
czwartek, 24 września 2009
Oferta
- Dzień dobry, mam pana numer od Staszka, wypłynęło w rozmowie Pana nazwisko wczoraj i chciałam złożyć Panu ofertę. Potrzebujemy handlowca, kogoś, kto nie da się zepchnąć sekretarce, będzie umiał dotrzeć do odpowiednich osób i sprzedać prze telefon nasze usługi. Umawia Pan spotkanie a my wysyłamy swojego człowieka, praca...
- Znaczy telemarketing?
- No... eeee... no w sumie tak.
- A nie, dziękuję :)

Kurde, myślałem żeby iść do LEPSZEJ pracy niż teraz mam...
środa, 23 września 2009
Idzie zima.
Powaga. Wczoraj zjadłem dwie kanapki z pasztetem, placek po węgiersku, pewnie ze 700 g frytek, miskę zupy gulaszowej i 7 placków z jabłkami.
Zuz mnie zajebie jak się dowie. A dowie się bo mi znów balon rośnie...
piątek, 18 września 2009
Banks, banks, banks!!!
Jest 0345 Zulu, pustynia Negew. Siedzę w wieży mojego M1A2 Abrams, obserwując świat za pomocą pokładowego systemu noktowizyjnego, jestem drugi w kolumnie czterech wozów. Lufa 120 mm armaty akurat zwrócona jest na południe. Nagle z północy nadlatuje pocisk i uderza w pancerz czołgu sgt. Millera za mną. Na szczęście pancerz reaktywny zadziałał.
- Tanks, tanks, tanks!!!
- Gunner, load sabot!
- Sabot hot!
Błyskawicznie naprowadzam celownik na najbliższy irański T72
- Fire!
- On the way.
Szarpnięcie i kupa dymu w kabinie, w wizjerze widzę ognisty punkt, pewnie zmierzający do celu.
WYBUCH!
- Target destroy.

I prawie dokładnie tak miałem ostatnio z kredytem. Chcieli mnie, bydlaki z zaskoczki od południa wziąć.
Dzień dobry, tu Millennium Bank, na podstawie współpracy proponujemy panu pożyczkę w wys. do 20 tys zł.
To ja bym sprawdził, powiedzmy... 12 tys.
Klikklikklikklikklik.
Możemy. Proszę przynieść dowód, a my sporządzimy umowę.
Dwa tygodnie później daję dowód. Ojej, a może pan przynieść zaświadczenie o zarobkach? Mogę. Dziękujemy. Ojej. Jednak nie możemy dać Panu kredytu. Sorry kurwa, hihihi...
Hmmm.
Jakbym naprawdę potrzebował tej kasy to nieźle bym się zdenerwował...
A tak, dalej na etacie. A szkoda, bo myślałem już o busie jakimś, albo o G5...

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 13